Gala Fame MMA 7. Analiza kursów bukmacherskich

W pierwszą sobotę września fani Fame MMA mają swoje święto. To wtedy odbędzie się już siódma edycja gali. Przed walkami możemy liczyć na pyskówki w mediach społecznościowych, ale kto miał rację, rozstrzygnie już starcie w klatce. Oficjalny sponsor imprezy – Bukmacher Betclic – przygotował bardzo ciekawą ofertę kursową na to wydarzenie. Sprawdźmy, kto jest faworytem walk na Fame MMA 7.

Gala Fame MMA 7 zbliża się wielkimi krokami. Już 5. września w Łodzi odbędzie się dziewięć walki, które poprzedzone będą pewnie niemniej emocjonującym ważeniem. Karta walk zapowiada się bardzo ciekawie, więc okazji do tego, żeby tętno widzów podskoczyło, nie będzie brakowało. Na pewno minusem gali będzie brak kibiców. Co prawda kilkadziesiąt biletów trafi do szczęśliwców, ale atmosfera w łódzkim studio będzie bardzo kameralna.

Kibice, którzy zdecydują się wykupić transmisję z wydarzenia, na pewno będą czekać niecierpliwie na walkę wieczoru. Na sam koniec gali w oktagonie staną „Popek” i „Stifler”. Tuż przed nimi na ring wejdą „Polak” i „Ferrari”. Na gali nie może też zabraknąć Marty Linkiewicz, która zmierzy się z debiutującą w Fame MMA Martą Rentel. Zapomnieć o sobie nie da też Marcin Najman.

Bukmacher Betclic sponsorem Fame MMA 7. Wygraj bilety na galę

Jak pójdzie gwiazdom Fame MMA? Jak spiszą się debiutanci? Czy przegrani w ostatnich walkach wezmą rewanż? To na pewno spora zagadka, ale prześledźmy kursy bukmacherskie, żeby sprawdzić kto jest faworytem, a dzięki czyjej niespodziewanej wygranej będzie można wygrać większe pieniądze. Bukmacherzy, jak zwykle przy okazji gal MMA, przygotowali wiele ciekawych kursów.

Oficjalnym sponsorem kolejnej gali Fame MMA została firma Betclic. To doskonale znany polskim typerom bukmacher, który koncesje na przyjmowanie zakładów bukmacherskich uzyskał w 2019 roku. Dzięki licencji Betclic jest legalnym bukmacherem w Polsce i obstawianie spotkań za jego pośrednictwem jest dozwolone. Bukmacher Betclic przygotował bardzo ciekawą ofertę dla fanów Fame MMA. Przede wszystkim, to dzięki temu bukmacherowi można zasiąść na trybunach w trakcie tego wydarzenia. Wystarczy zarejestrować się w aplikacji Betclic i podać kod FAME550. Następnie zagrać kupon za co najmniej 20 złotych i napisać maila do bukmachera, w którym trzeba uzasadnić, dlaczego to właśnie Ty powinieneś otrzymać dwa bilety na galę. Nagrodami pocieszenia są gadżety związane z MMA.

Wróćmy do samych typów. Jako oficjalny sponsor bukmacher Betclic przygotował bardzo bogatą ofertę kursową. Kibice mogą obstawiać nie tylko, kto wygra poszczególne walki, ale jaki dokładnie przebieg będą miały pojedynki. Przykłady? Można typować, czy walka zakończy się nokautem, czy decyzją sędziego. Nie tylko to, w której rundzie ktoś wygra, ale też czy… walka będzie trwała dłużej niż minutę.

Fame MMA 7 Plakat
Plakat Fame MMA 7

Walka wieczoru: Paweł „Popek” Mikołajuw – Damian „Stifler” Zduńczyk

W walce wieczoru w oktagonie zawalczy, doskonale znany fanom mieszanych sztuk walki, raper „Popek”. Doświadczenie „enfant terrible” polskiego rapu jest spore. „Popek” ma za sobą walki w klatce m.in. w KSW, więc z teoretycznie znacznie silniejszymi przeciwnikami niż celebryci, którzy głównie występują w Fame MMA. „Popek” raczej „Stieflera” się nie przestraszy i jest zdecydowanym faworytem starcia. Kurs na jego wygraną to zaledwie 1,10, a zakończenie walki przez nokaut to kurs niewiele wyższy, bo 1,15. Niespodziewana przegrana największej gwiazdy Fame MMA? Kurs na „Stieflera” to równe 6,00, a to oznacza, że za każde 100 złotych wygrana wyniesie 600 złotych (trzeba jeszcze odjąć należny podatek). Znacznie ciekawiej robi się, jeśli spojrzymy na inne kursy dotyczące tej walki. Typ na to, że „Popek” wygra w pierwszej minucie wystawiono po kursie 2,55, a że walka rozstrzygnie się w pierwszej rundzie 1,42. Widać jak na dłoni, że w sukces celebryty znanego z programu „Warsaw Shore” może wierzyć tylko jego rodzina, a i tego nie jesteśmy pewni.

Walka poprzedzająca: Adrian “Polak” Polański – Amadeusz „Ferrari” Roślik

Zdecydowanie bardziej wyrównane kursy dotyczą starcia „Polaka” i „Ferrari”. Panowie od lat nie darzą siebie sympatią i było to widać w trakcie ich pierwszego starcia na gali Fame MMA 4. Iskry leciały, ale wygrał na punkty „Polak”. Obaj zawodnicy mają taki sam bilans walk (1-2), ale nie zaprzeczają, że to właśnie wrześniowe starcie jest dla nich najważniejsze. Do rewanżu dojdzie po ponad roku, więc zakładamy, że techniczne umiejętności obaj poprawili. „Ferrari” tym razem przejedzie się po „Polaku”? Betclic na takie rozstrzygnięcie wystawia kurs 2,40. Niemal identyczny kurs (2,45) znajdziemy na ponowne zwycięstwo „Polaka” na punkty.

Starcie kobiet: Marta „Linkimaster” Linkiewicz – Marta „Martirenti” Rentel

Kontrowersyjna Linkiewicz jest jedną z największych gwiazd Fame MMA. Kobiecego pojedynku nie mogło zabraknąć na gali, więc do starcia z „Linkimaster” zaproszono debiutantkę Martę Rentel. „Martirenti” promuje na swoim profilu na Instagramie zdrowy styl życia, więc spokojnie można ją osadzić jako zaprzeczenie Linkiewicz. Betclic zdecydowanie faworyzuje Linkiewicz (1,20), ale kto wie, czy to w tej walce nie dojdzie do niespodzianki. Dobre przygotowanie fizyczne Rentel może dawać nadzieję na to, że walka zakończy się w trzeciej rundzie, a to już szansa na dużą wygraną (kurs 7,0).

Kasjusz „Don Kasjo” Życiński – Łukasz „Lupa” Lupa

Biorąc pod uwagę kursy w Betclic, „Don Kasjo” jest takim samym faworytem co Linkiewicz w swoim starciu. Kurs 1,20 nie gwarantuje wielkiej wygranej obstawiającemu, ale czy można się dziwić? Niepokonany Życiński zmierzy się z Lupą, który po bardzo długiej przerwie wraca na ring. Warto zaznaczyć, że pojedynek zostanie rozegrany w formule K-1.

Paweł „Tybori” Tyburski – Arkadiusz „Aroy” Tańcula

Bukmacher Betclic szacuje szanse na zwycięstwo obu zawodników na 50%. Świadczą o tym kursy wystawione na tę walkę. 1,85 na jednego i 1,85 na drugiego. Tyburski w Fame MMA wystąpił do tej pory tylko we wspólnej walce ze swoim bratem, w której pokonali braci Kluk. Tańcula ma większe doświadczenie z indywidualnych występów, bo już dwa razy wchodził w takiej formule na ring i dwa razy wygrywał.

Marcin Najman – Dariusz „Lew” Kaźmierczuk

Swoich fanów nie mógł zawieść też Marcin Najman i dlatego po raz kolejny skrzyżuje rękawice. Tym razem po drugiej stronie stanie „Lew”. Co prawda bezzębny, bo z bilansem 1-8, ale przecież Najman też stosunek walk ma ujemny (2-5). Według Betclic faworytem jest „el Testosteron” (kurs 1,3), ale jeśli walka potrwa co najmniej dwie rundy, to zwrot może być już całkiem dobry i wart ryzyka (kurs 4,0).

Tomasz Olejnik – Mariusz „Hejter” Słoński

Starcie dwóch yutuberów ma zdecydowanego faworyta w postaci Olejnika (kurs 1,42). Debiutujący w MMA „Hejter” musi na pewno wspiąć się na swoje wyżyny i być co najmniej tak skuteczny jak w internetowych pyskówkach. Obaj zawodnicy nie grzeszą warunkami fizycznymi, ale wszystko wskazuje, że ich walka będzie zacięta, ale raczej nie zakończy się wygraną na punkty (kurs 3,20), a nokautem jednego z zawodników (1,30).

Kamil „Hassi” Hassan – Maksymilian „Wiewiór” Wiewiórka

Kolejny rewanż na tej gali. W 2019 roku wygrał „Wiewiór”, ale walka była bardzo wyrównana. Dziś Betclic faworyta upatruje w Hassanie (kurs 1,35). Kto jednak typuje powtórkę z rozrywki i walkę na pełnym dystansie może wygrać znacznie więcej. Kurs na takie rozstrzygnięcie wynosi bowiem 5,00. Obaj zawodnicy mają również taki sam bilans walk (1-1), co tylko może zwiastować, że rozstrzygnięcie nie będzie jednoznaczne.

Krystian „Krycha” Wilczak – Maciej „Szewcu” Szewczyk

Jako pierwsi do oktagonu wejdą zawodnicy, którzy ostatnio zaliczyli wpadki. Na pewno będą więc żądni rewanżu. Co ciekawe „Krycha” w swojej karierze dwa razy nokautował swoich rywali, ale to Szewczyk jest faworytem według analityków firmy Betclic (kurs 1,25). A co jeśli Wilczak odnajdzie swój nokautujący cios? Kurs zwycięstwo „Krychy” przed czasem jest bardzo wysoki (6,00) i na pewno do rozważenia przez tych, którzy lubią ryzyko.

Oficjalny Trailer Fame MMA 7
Komentarze (1)
Sortuj wg
Dodaj komentarz

  • Komentarz od seba
    seba
    25.08.2020, 10:23 am

    Czekamy na tę walkę! Będzie ogień! Dawaj Popuś parampamamam